Disclaimer: zapewniamy wszystkich potencjalnych urażonych zawartością tej sekcji, że jesteśmy zagorzałymi tolkienistami,
ale nie mamy nic przeciwko (umiarkowanemu) szarganiu świętości. Żeby nie zapleśniały, chociażby.


Limeryki powstałe w okolicach premiery Dwóch Wież Petera Jacksona


By A. J. Crowley

Saruman w wieży Orthanku
na zdrowiu doznawał szwanku
na sam widok jak Grima
różnych metod się ima,
by chędożyć księżniczki na sianku.
Stary Elrond w Imladris dolinie
rzekł do córki: ukochany twój zginie,
więc już tego wieczoru
jazda do Valinoru,
gdzie cię wieczność bez niego nie minie.
Raz Boromir na łące Parth Galen
rzekł: Ja temu Lurtzowi przywalę!
Głupi hobbit mi świsnął
Pierścień, po czym sam prysnął,
więc jam, kurna, w berserkerskim jest szale.
A Lurtz na to zza krzaka
cisnął bełtem w biedaka,
a co ciskał, to celnie,
więc choć chłop walczył dzielnie,
już pożytku nie będzie miał z ptaka.
Król Nazguli w Dolinie Morgulu
rządził się niczym sam Wielki Cthulhu
i nie sądził na pewno,
że mu przyjdzie z królewną...
(robić zupełnie nie to, czego mógłby chcieć każdy chłop, a nawet król)
i tak skończył ów Nazgul z Morgulu.
Aragorn na mokrym dnie rzeki
kraj elfów wspomniał daleki
i na te wspomnienia miłe
tak czule ścisnął kobyłę,
że do dziś ma na twarzy wypieki.
Pewien hobbit gdzieś w Hobbitonie
nieprzyjemne wydawał wonie,
więc ziomkowie mając go dość,
bo ten zapach dawał im w kość,
w Brandywiny wrzucili go tonie.
Pippin w Sali Mazarbulu
upierdliwy był do bólu,
więc go Gandalf laską trzasnął
i na całą Morię wrzasnął:
Spieprzaj stąd, ty Tuku żulu!
Eowina w pałacu w Edoras
miała kłopot, co większy był coraz,
bo Aragorn, ten drań,
ledwie zerknąwszy nań,
nie omieszkał jej chędożyć raz po raz.
Arwena u babci w Lothlorien
wpakowała się w głupią historię:
byle elf się przyplątał,
już Aragorn do kąta,
no a tatuś odtrąbił wiktorię.
Galadriela zerknąwszy w lusterko,
przeraziła się swoją usterką.
Odtąd jako wieść niesie,
kiedy chodzi po lesie,
głowę końską przykrytą ma derką.
Gimli walcząc w Rogatym Grodzie
strasznie nie chciał stawać na przodzie
bo nie dość, że był mały,
to go elfy wyśmiały,
widząc ile okruszków ma w brodzie.
Król Theoden w Helmowym Jarze
myślał: Ja tym urukom pokażę...
I gdy machnął im żyłą*,
to się tylko kurzyło,
gdy zmykały precz hordy wraże.

* Chodzi, rzecz jasna, o staropolskie znaczenie tego słowa.
Gandalf siedząc w Isengardzie
nudził się co nieco bardziej,
Więc by nie czuć się samotnie,
z ćmą zabawiał się przewrotnie,
a los świata miał w pogardzie.


By General Witchfinder Rufio

Raz pewien niemłody Barliman
Przez żonę króciutko był trzyman.
Rzekł "tak się żyć nie da...",
Więc Jeźdźcom ją sprzedał
I tak Sauron został wydyman.
Pewien hobbit z Bucklandu, przechera,
Do Nazgula przywalił z mauzera.
Żona skrzeczy mu, jędza:
"Czemu kul nie oszczędzasz?
Wszak starczyłaby zwykła siekiera!"
Król Rohanu, Theoden brodaty,
Raz do panny uderzał we swaty;
Gdy mu już ją pokładli,
Ona zbladła jak diabli:
"Ja myślałam, że GRÓD masz Rogaty!..."
Raz czarodziej ze starczym uwiądem
Francą elfki zarażał i świądem.
G. go z Lorien wygnała.
Wrócił, mrucząc "a, wała!",
Lecz tym razem na płot wpadł pod prądem.


By Three Apocalyptic Horsepersons

Stary Elrond, co widział już wiele,
na świat patrzy już coraz weselej,
bo pamięta że wcześniej
w matrix skonczył obleśnie
stary Elrond, co widzial juz wiele.
Pewien Haldir z lasu Lothlorien
zreformować pobliską chciał Morię:
orkom szaty różowe,
trollom szminki bordowe
oraz stworzyć chciał pończoch faktorię.
Raz Saruman z wieży Orthanku
zrobił sobie błotnych kochanków,
ale przez zazdrosne złe enty
orki jak spróchniałe okręty
(szumią szumią encie knieje
stara miłość nie próchnieje)

poszły na dno przy wieży Orthanku.
Arwen, wielka elficka dama,
nie lubiła na koniu byc sama,
wzięła więc Froda
i hop z nim przez broda,
choć nie Froda, a króla to flama.


Moskaliki powstałe w okolicach tejże premiery


By A. J. Crowley

Kto mi rzeknie, że orkowie
bardzo dzielni to wojacy,
temu pałką dam po głowie
tam gdzie święty żył Ignacy.
Kto mi powie, że Aragorn
piękny jest jak dzionek boży,
temu manto spuszczę lagą
na parterze albo w loży.
Kto mi powie, że Gimlemu
nie brak jest rozumu prawie,
tego wyślę do haremu,
lecz wcześniej czegoś pozbawię.