Disclaimer: zapewniamy wszystkich potencjalnych urażonych zawartością tej sekcji, że jesteśmy zagorzałymi tolkienistami,
ale nie mamy nic przeciwko (umiarkowanemu) szarganiu świętości. Żeby nie zapleśniały, chociażby.
|
Saruman w wieży Orthanku na zdrowiu doznawał szwanku na sam widok jak Grima różnych metod się ima, by chędożyć księżniczki na sianku. |
Stary Elrond w Imladris dolinie rzekł do córki: ukochany twój zginie, więc już tego wieczoru jazda do Valinoru, gdzie cię wieczność bez niego nie minie. |
|
Raz Boromir na łące Parth Galen rzekł: Ja temu Lurtzowi przywalę! Głupi hobbit mi świsnął Pierścień, po czym sam prysnął, więc jam, kurna, w berserkerskim jest szale. |
A Lurtz na to zza krzaka cisnął bełtem w biedaka, a co ciskał, to celnie, więc choć chłop walczył dzielnie, już pożytku nie będzie miał z ptaka. |
|
Król Nazguli w Dolinie Morgulu rządził się niczym sam Wielki Cthulhu i nie sądził na pewno, że mu przyjdzie z królewną... (robić zupełnie nie to, czego mógłby chcieć każdy chłop, a nawet król) i tak skończył ów Nazgul z Morgulu. |
Aragorn na mokrym dnie rzeki kraj elfów wspomniał daleki i na te wspomnienia miłe tak czule ścisnął kobyłę, że do dziś ma na twarzy wypieki. |
|
Pewien hobbit gdzieś w Hobbitonie nieprzyjemne wydawał wonie, więc ziomkowie mając go dość, bo ten zapach dawał im w kość, w Brandywiny wrzucili go tonie. |
Pippin w Sali Mazarbulu upierdliwy był do bólu, więc go Gandalf laską trzasnął i na całą Morię wrzasnął: Spieprzaj stąd, ty Tuku żulu! |
|
Eowina w pałacu w Edoras miała kłopot, co większy był coraz, bo Aragorn, ten drań, ledwie zerknąwszy nań, nie omieszkał jej chędożyć raz po raz. |
Arwena u babci w Lothlorien wpakowała się w głupią historię: byle elf się przyplątał, już Aragorn do kąta, no a tatuś odtrąbił wiktorię. |
|
Galadriela zerknąwszy w lusterko, przeraziła się swoją usterką. Odtąd jako wieść niesie, kiedy chodzi po lesie, głowę końską przykrytą ma derką. |
Gimli walcząc w Rogatym Grodzie strasznie nie chciał stawać na przodzie bo nie dość, że był mały, to go elfy wyśmiały, widząc ile okruszków ma w brodzie. |
|
Król Theoden w Helmowym Jarze myślał: Ja tym urukom pokażę... I gdy machnął im żyłą*, to się tylko kurzyło, gdy zmykały precz hordy wraże. * Chodzi, rzecz jasna, o staropolskie znaczenie tego słowa. |
Gandalf siedząc w Isengardzie nudził się co nieco bardziej, Więc by nie czuć się samotnie, z ćmą zabawiał się przewrotnie, a los świata miał w pogardzie. |
|
Raz pewien niemłody Barliman Przez żonę króciutko był trzyman. Rzekł "tak się żyć nie da...", Więc Jeźdźcom ją sprzedał I tak Sauron został wydyman. |
Pewien hobbit z Bucklandu, przechera, Do Nazgula przywalił z mauzera. Żona skrzeczy mu, jędza: "Czemu kul nie oszczędzasz? Wszak starczyłaby zwykła siekiera!" |
|
Król Rohanu, Theoden brodaty, Raz do panny uderzał we swaty; Gdy mu już ją pokładli, Ona zbladła jak diabli: "Ja myślałam, że GRÓD masz Rogaty!..." |
Raz czarodziej ze starczym uwiądem Francą elfki zarażał i świądem. G. go z Lorien wygnała. Wrócił, mrucząc "a, wała!", Lecz tym razem na płot wpadł pod prądem. |
|
Stary Elrond, co widział już wiele, na świat patrzy już coraz weselej, bo pamięta że wcześniej w matrix skonczył obleśnie stary Elrond, co widzial juz wiele. |
Pewien Haldir z lasu Lothlorien zreformować pobliską chciał Morię: orkom szaty różowe, trollom szminki bordowe oraz stworzyć chciał pończoch faktorię. |
|
Raz Saruman z wieży Orthanku zrobił sobie błotnych kochanków, ale przez zazdrosne złe enty orki jak spróchniałe okręty (szumią szumią encie knieje stara miłość nie próchnieje) poszły na dno przy wieży Orthanku. |
Arwen, wielka elficka dama, nie lubiła na koniu byc sama, wzięła więc Froda i hop z nim przez broda, choć nie Froda, a króla to flama. |
|
Kto mi rzeknie, że orkowie bardzo dzielni to wojacy, temu pałką dam po głowie tam gdzie święty żył Ignacy. |
Kto mi powie, że Aragorn piękny jest jak dzionek boży, temu manto spuszczę lagą na parterze albo w loży. |
|
Kto mi powie, że Gimlemu nie brak jest rozumu prawie, tego wyślę do haremu, lecz wcześniej czegoś pozbawię. |