Nasze ulubione tłumoctwa

Uwaga: to nie jest sekcja poświęcona najśmieszniejszym nawet pojedynczym wpadkom dobrych tłumaczy (tym poświęcona będzie osobna sekcja, na razie bardzo skąpa), ale przekładom ogólnie złym lub też ze zbyt wielką liczbą błędów, by ratowały się czymkolwiek innym. Które po prostu poddają w wątpliwość kompetencje tłumacza jako tłumacza.

Dobry omen T. Pratchetta - N. Gaimana

Nie licząc psa C. Willis

BelgariadaMalloreon D. Eddingsa (courtesy of http://eddings.fantastyka.art.pl)

Trylogia zimnego ognia C. S. Friedman (courtesy of http://friedman.fantastyka.art.pl)

Polska wersja karcianki Lord of the Rings

Odsyłacz do osobnej witryny tłumoctwom poświęconej - tu znajdziesz m. in. słownik umożliwiający przebrnięcie przez przekłady Jerzego Łozińskiego, którym chwilowo nie będziemy tu poświęcać więcej miejsca

Jak Ustrzec Się Podstawowych Tłumoctw
- zupełnie poważny słowniczek wyrazów kłopotliwych dla rozważających podjęcie kariery przekładowej